Malując, wchodzę w dialog z cieniem – nie po to, by go pokonać, lecz by mu się przyjrzeć, uznać, zintegrować.
To proces, w którym światło i mrok nie walczą, lecz współistnieją.
Ślad bez materii, znak bez słów.
Odczuwasz w ciele. Intuicyjnie. Emocjonalnie. Niewyrażalnie.
Używamy plików cookie, aby personalizować zawartość oraz polepszać działanie naszej witryny.