Malując, wchodzę w dialog z cieniem – nie po to, by go pokonać, lecz by mu się przyjrzeć, uznać, zintegrować.
To proces, w którym światło i mrok nie walczą, lecz współistnieją.
Czerń nie jest pustką, jest procesem. To zapis chwili, w której coś zaczyna się poruszać, przebijać, wyłaniać. Tak zaczyna się przemiana.
Używamy plików cookie, aby personalizować zawartość oraz polepszać działanie naszej witryny.